Zakupocholicy
Któż z nas nie lubi zakupów? Wielu osobom zakupy poprawiają nawet nastrój, jednak nie tym, którzy mają dzieci. Niektórym rodzicom jednak zakupy kojarzą się z istnym horrorem. Dzieje się tak dlatego, iż dziecku wszystko się podoba i chciałoby batonika, zabawkę, a nawet jakąś rzecz całkiem mu nie potrzebną. Dziecko potrafi dla osiągnięcia swojego celu nawet się rozpłakać. Wielu rodziców nie wytrzymuje presji i przegrywa walkę. W tym miejscu odnoszą właśnie porażkę. Pokazują w ten sposób dziecku, że nie są stanowczy i że nie oni tu rządzą. Dodatkowo nauczymy je, że płaczem i tupaniem nogami osiągnie po prostu wszystko. Nie ma nic gorszego co możemy zrobić. Jak w takim razie należy się zachować? Przede wszystkim musimy dziecku powiedzieć, że nie kupimy mu tego o co prosi i wytłumaczyć dlaczego się nie zgadzamy. Jeżeli dziecko będzie płakać, a raczej powinniśmy się tego spodziewać, najlepiej nie zwracać uwagi. Możemy za jakiś czas jedynie powtórzyć „nie” a następnie ponownie podać powód takiej decyzji. Dzięki temu dziecko będzie wiedziało, że nie opłaca się dalej prosić i zachowywać się w taki sposób.